5 Dzień ( OYT ) Khajuharo – Życie ludzi w Indiach

 

Dzisiaj wstałem około 8 rano, chociaż przebudziłem się po 5:00.

Mimo że miałem pokój kilkaset metrów od innych budynków to wyraźnie słyszałem bardzo głośną muzykę. To taki ich swoisty budzik z rana. Faktycznie kilka minut ruch uliczny był spory. Widać wstają wcześnie kiedy jest przyzwoita temperatura. Khajuharo liczy ok. 23 tys. mieszkańców więc postanowiłem że więcej zobaczę pieszo i faktycznie sporo przeszedłem pieszo.
To był dobry wybór. Kibicowałem chłopakom grającym w krykieta na łące. Odwiedziłem Centrum Szkoleniowe gdzie młode osoby, z bardzo biednych rodzin, mogą się szkolić na kelnerów czy sprzątaczki przez dwa miesiące. Mogą później pracować w hotelach czy restauracjach także za granicą. Szkolenie jest kredytowane (2 tys. rupii = 100 zł) i jak znajdą pracę to potrącają im z pensji. To szansa dla wielu na lepsze życie jak powiedział mi dyrektor ośrodka.
Faktycznie co później widziałem i rozmawiałem to aby więcej takich projektów bo potrzeba jest pilna.
Gdzie bym nie był to traktowano mnie jak bankomat. Rozmawiałem z niektórymi i kompletnie do nich nic nie dociera tylko aby dać kilka rupi.
No ale przecież ja byłem w mieście słynącym ze śmiałych scen erotycznych na świątyniach. Było co oglądać …. zazdrośćcie mi 😝.
Piszę z dworca kolejowego – za 30 minut nocny pociąg do Waranasi nad rzeką Ganges