8 Dzień ( OYT ) – Zwiedzanie Warnasi

Miałem iść na jogę ale zaspałem. Po śniadaniu pranie i zwiedzanie miasta.

Szukałem jakiego parku do odetchnięcia w upale ale zadanie wcale nie było łatwe. Po prostu tutaj nie ma parków w naszym znaczeniu. Zdarzy się jakiś skwerek 50×50 m.
Chociaż wczoraj widziałem trochę większy park ale płatny.
Widziałem ceremonię przygotowania, wniesienia i palenia zwłok. Nie wolno tego oficjalnie filmować tak więc specjalne dla Was nagrałem co nieco, maskując kamerkę.
Wieczorkiem koncert gitarowy na tarasie, granie w karty i śpiewy…

Jutro po południu wyjazd nocnym pociągiem do Kalkuty.