Dzień 11 ( OYT ) – Tereny zielone w Indiach

Dzisiaj rano oglądałem Howarh. Później około południa.

Pojechałem na drugą stronę rzeki Hugli rzdzielającą HOWARH ( 1,7 mln ludności) od KALKUTY (5,3 mln ludności). Na mapach miasto wydaje się niezyt duże ale w rzeczywistości to dziesiątki kilometrów.
Większość dzisiejszgo dnia spędziłem na szukaniu miejsca gdzie moge naprawiać ekran mojego smartfona oraz noclegu za rozsądną. Wybór jest chyba oczywisty. Wymiana ekranu w smartfonie wynosi 44% ceny nowego smartfona (i na dodatek nowszy model).
Hostel znalazłem w przyzwoitej cenie 350 rupi = 18 zł i pokój mam dla siebie ze śniadaniem. Trafiłem tu przypakiem i jestem mile zaskoczony. Nowy hostel w dzielnicy Nowe Miasto. Dzielnica naprawdę w stylu europejskim, budowana od podstw. Naprawdę nie spodziewałem się.
Jutro zwiedzanie starej części Kalkuty.