Dzień 13 ( OYT ) – Ostatni dzień w Indiach

Ostatni dzień w Indiach postanowiłam spędzić na łonie natury.

Niestety nie dało się. Dwa piękne parki w okolicy były zamknięte. Pierwszy akurat w poniedziałki zamknięty. Drugi owszem był otwarty ale od 6 do 9 rano i koniec. Resztę dnia stoi pusty (z ochroniarzami). Kompletny bezsens. Przypomnę że parki są płatne. Idąc do parku widziałem Panie jak zamiatają ulice i wyglądało to dość groteskowo. Jakby opędzać się od muchy. Ty odganiasz a ona i tak zaraz znowu przyleci. Sztuka dla sztuki a nie dla celu. Nigdzie nie widziałem maszyny sprzątającej. W końcu znalazłem miejsce na odpoczynek ….. przy centrum handlowym. Chciałem spróbować lokalnych napojów ale nic takiego nie zauważyłem. Tylko pepsi i inne tego typu napoje. Zaraz wyjazd na lotnisko i nocny lot do Bangkoku.