Dzień 210 ( OYT ) – Pobyt w wielkim Parku Miejskim

Wcześnie rano ogarnąłem kilka zaległych spraw i kupiłem bilet z Nowego Jorku do Londynu za 460 złotych 😁

Po 9 wyszedłem do jednego z największych parków miejskich w Ekwadorze – Parku Samanes. Park naprawdę duży i na przyzwoitym poziomie. Przed 13 byłem już u Miltona. Jego żona przygotowała typowy ekwadorski obiad. Później pojechaliśmy z Miltonem na zamówioną inspekcję elektryczną w restauracji. Prawie godzinę tam byliśmy. Trzeba kable zmienić bo są za słabe. Po 18 wyjechaliśmy po syna Miltona i odwieźli mnie na terminal autobusowy skąd wyjechałem nocnym autobusem do Quito – stolicy Ekwadoru. W autobusie było całkiem wygodnie. Spałem prawie cały czas.
Czeka mnie całodzienne zwiedzanie Quito.

Widok w parku
Park
Terminal autobusowy
Ryby w stawie
Park Samanes