Dzień 212 ( OYT ) – Równik w Ekwadorze

Noc koszmarna, było niewygodnie zimno.

Właśnie tu jest równik 😁😁😀

Budziłem się kilka razy. Rano tylko wypiłem herbatę i poszedłem do CS Victora.
Tu przy internecie pozałatwiałem kilka bieżących spraw.
Później pojechałem sprawdzić jakie mam autobusy do Kolumbii. Drogo i o beznadziejnych godzinach 😞.
Następnie pojechałem na RÓWNIK który przechodzi kilkanaście kilometrów od Quito.
Słyszałem że prawdziwy równik przechodzi około 300 metrów od tego oficjalnego. Chyba to prawda bo lokalizacje gps moich zdjęć w smarfonie też tak mówią. Tak czy owak byłem na równiku 😁😁.
Po powrocie do Quito odwiedziłem jeszcze park botaniczny i wróciłem do mieszkania. Okazało się że nie ma prądu (odcięli) i jak zacząłem gotować to brakło gazu. Pojechaliśmy więc do domu siostry Victora.
Rano wyjazd do Amazonii.

RÓWNIK
Przykładowe odległości
Na równiku
Woda kręci się w lewą stronę
W ogrodzie botanicznym w Quito