Dzień 214 ( OYT ) – Wycieczka do dżungli oraz pola kawowe

Spałem tylko niecałe trzy godziny.

Po śniadaniu wyruszyliśmy we trójkę do dżungli. Najpierw autobusem w okolice Huamboya i później pieszo ponad 11 kilometrów w dżunglę. Doszliśmy do miejsca gdzie mieszkają rodzice kolegi Victora. Tam zobaczyłem jak się suszy kawa i jak rośnie. W okolicy sporo owoców na drzewach. Próbowałem co mogłem. Wieczorem poszliśmy do wioski na spacer. Po powrocie poszliśmy spać. Spałem w dżungli na podłodze w domku bez prądu , zasięgu sieci i bez internetu. W nocy była burza. Padało prawie całą noc.
Jutro typowe wyjście w dżunglę z maczetami.

Pole kawowe… i nie tylko
Rzeka
W dżungli
Odpoczynek w wiosce
Rzeka Pastaza
Mrówki
Kawa