Dzień 216 ( OYT ) – Uchodźcy na granicy z Kolumbią

Dzień zaczął się w autobusie i skończył w autobusie.

Okolice Ipiales

Dokładnie o północy wyjechałem autobusem z Quito do Tulcan przy granicy z Kolumbią. O 6 rano byłem w Tulcan i pieszo poszedłem do granicy z Kolumbią bo podobno nie było autobusów. Przeszedłem ponad 9 kilometrów. Na granicy pierwszy raz widziałem sporo uchodźców. Był nawet punkt Czerwonego Krzyża. Z granicy do Ipiales miałem tylko 4 kilometry. Wymieniłem w Centrum trochę pieniędzy i autobusem lokalnym na terminal autobusowy. Tam o 10.30 miałem kolejny autobus do Cale. Odległość niecałe 500 km autobus pokonał w ponad 12 godzin. Dokładnie o północy dotarłem do Cale. Chciałem iść do hostelu ale odradzono mi. Zbyt niebezpiecznie. Przeczekałem więc do rana na dworcu.
Jutro trochę zwiedzania Cale ale przede wszystkim sporo organizacyjnych spraw.

Przy granicy Ekwadoru z Kolumbią
Widoki z autobusu
Okolice Ipiales
Po drodze do Cale w Kolumbii