Dzień 228 ( OYT ) – Gniazda żółwi na plaży

W końcu w normalnej temperaturze spałem.

Rano zrobiłem naleśniki a Nathan kiepsko się czuł więc spał. Organizowałem pobyt na kolejne dwa dni bo Nathan jedzie do ojca. Później poszedłem na plażę. Wykąpałem się mimo że przy brzegu pływały glony. Sporo tego było ale widać to norma tutaj bo wszyscy się kąpali. Internet tutaj dobrze funkcjonuje bo nawet na plaży mogłem się połączyć z darmowym hot spotem. Po powrocie do domu przygotowałem obiad. Nathan prawie nic nie jadł. Wieczorem poszliśmy do dwóch miejsc gdzie artyści mają swoje warsztaty pracy i gdzie raz w miesiącu organizują wystawy swoich prac. Było sporo ludzi i było fajnie.
Jutro zmiana miejsca będę w… Hollywood na Florydzie

Na plaży
W warsztatach pracy artystów
Ruchomy most
Instalacje
Podświetlana kobieta