Dzień 241 ( OYT ) – Przylot do Kalifornii

Pobudka przed 5.

Samolot przed 8. Czas lotu 3 godziny. Teraz różnica w czasie między Polską a moim miejscem to 9 godzin.
Wysłałem sporo zapytań CS ale nic konkretnego nie otrzymałem więc na szybko zorganizowałem hostel. Nawet blisko centrum mam nocleg. Po przyjeździe poszedłem wymienić pieniądze bo gotówki miejscowej miałem niewiele. Dobrze że akurat kurs dolara amerykańskiego spadł.
W sumie to po przyjściu do hostelu to zacząłem układać plan na najbliższe dni. Wariantów było sporo. Wybrałem chyba najbardziej optymalny.
Jutro zwiedzanie Los Angeles i nocny wyjazd autobusem do
Las Vegas.

W MacArthur Park
Na stacji metra blisko lotniska
W metrze