Dzień 250 ( OYT ) – Cały dzień w Grand Canyon

Po 9 rano CS Martin podwiózł mnie i pokazał mi tą część Canyonu gdzie nie dojeżdżają autobusy – Grandview Piont.

Później zostawił mnie przy Visitor Center i dalej oglądałem Wielki Kanion sam.
Dobrze jest tu zorganizowany transport publiczny bo do większości punktów widokowych nie można podjechać samochodem prywatnym tylko darmowym autobusem. Autobusy jeżdżą często bo praktycznie co 10 minut. Można wsiadać i wysiadać na każdym przystanku. Ja cześć trasy przeszłem pieszo a część podjechałem autobusem. Na trasie spotkałem pierwszych Polaków w US – rodzinę z Bielska-Białej.
Po południu wróciłem do domu na odpoczynek i organizowanie kolejnych dni. Wariantów było wiele ale musiałem je zweryfikować (koszmarne ceny przejazdów, fatalny autostop, brak odpowiedzi na wspólne podróżowanie).
Przed 19 pojechaliśmy z Martinem oglądać zachód słońca ale pojawiły się chmury i nie było dobrze widać😞.
Wieczorem kupiłem bilety na najbliższe dni.
Jutro luźny dzień – autostopem do Flagstaff.